wtorek, 15 grudnia 2015

Kot

Był raz sobie kot
który bardzo chciał mieć młot
Ćwiczył rano, ćwiczył w nocy
Byle by nie dostać z procy

Arena na wsi stoi twardo
kto wygra ten dostanie młot
z petardo

Na arenę wchodzą dzicy
dziś wieczorem - wojownicy
Krew się leje, futro lata
Jeden płacze "Gdzie mój tata?!" :c

Nagle bum! Wielka cisza.
Ktoś tu strzelił z granatnika!

Wszędzie flaki, krew i brud
Zwycięzcy nie ma,
zimny trup

Morał tym razem jest krótki
Lepiej sprawdzaj 
czy nikt nie wnosi atomówki. 



sobota, 12 grudnia 2015

Dżdżownice

Dżdżownice 
Mają miednice
Joł
Pływają w błocie
Nocują w namiocie
Joł
Żywią się bułką
Razem z parówką
Joł

Gangsta dżdżownice
Polują na Twe życie!
Wyprują Ci flaki
Przerobią na Tic Taci!
Joł joł!
Strzeż się miasta po deszczu
Bo będziesz zwiedzać cmentarz Bukaresztu!
Joł!

Żółw

Żółw
Żółw jest dziki
Żółw jest zły
Żółw ma bardzo ostre kły

Kiedyś żółwie miały prosto
Wystarczyło znaleźć wiosło
I popłynąć w siną dal
Tam gdzie stosy żywych ciał
Teraz jest już dużo gorzej
Zombie przeprawiły się przez morze
Gryzą, skaczą, plują, palą
Szkoda, że nie przytulają :c
Żółwie problem z nimi miały
Ale już poumierały
Teraz skaczą razem z nimi
I się bawią samochodami...
Niebieskimi

Szynszyle

Szynszyle

Szynszyle to dobro 
Szynszyle to życie 
Kochajmy szynszyle

Owce

Owce


Owce są pachnące
A gdy świeci słońce

to skaczą sobie po łące

Jednorożce

Jednorożce

Jednorożce nam machają
i się uśmiechają
Polują też na dziki
Bo to buntowniki
A poza tym piją kawę
Gdy trawa srebrzy się na złoto nad ranem

Ostatnie specjalnie nie do rytmu, bo to taki zabieg artystyczny podkreślający odrealnienie przekazu. Tak właśnie.
Jeszcze napiszę wiersz o dżdżownicach i krowach i wydaję (a)tomik poezji. (a)tomik, bo będzie krótki.