Był raz sobie kot
który bardzo chciał mieć młot
Ćwiczył rano, ćwiczył w nocy
Byle by nie dostać z procy
Arena na wsi stoi twardo
kto wygra ten dostanie młot
z petardo
Na arenę wchodzą dzicy
dziś wieczorem - wojownicy
Krew się leje, futro lata
Jeden płacze "Gdzie mój tata?!" :c
Nagle bum! Wielka cisza.
Ktoś tu strzelił z granatnika!
Wszędzie flaki, krew i brud
Zwycięzcy nie ma,
zimny trup
Morał tym razem jest krótki
Lepiej sprawdzaj
czy nikt nie wnosi atomówki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz